środa, 22 października 2014

5 tydzień ciąży | "Gratulacje, jest Pani w ciąży! " Czyli jak dowiedziałam się o tym, że będę MAMĄ :)

Spóźniający się okres,  bóle podbrzusza, senność, stanik staje się za mały... Nie, to niemożliwe, przecież od 2 lat brałam tabletki, do tego PCOS (zespół policystycznych jajników), który towarzyszy mi od lat. Jeżeli w przyszłym tygodniu nie dostanę okresu to zrobię test! Nie dostałam, nadal nie chciałam zrobić testu, nie podzieliłam się z chłopakiem moimi podejrzeniami, bo sama w to nie wierzyłam. Gdyby nie spotkanie z przyjaciółkami pewnie nie wiedziałabym do dziś, to one mnie ostatecznie przekonały. Był 15 października, kupuję test, wykonuje według instrukcji, czekam chwilę i... robi mi się ciemno przed oczami, a kolana mi się uginają. SĄ DWIE KRESKI!!! Jak byk dwie kreski. Dziewczyny mnie przytulają, tak samo jak ja nadal w to do końca nie wierzą. Przecież taki test chyba nie może kłamać? Potem idziemy to opić, bo ja przecież mimo wszystko się cieszę! One piją piwo, a ja sok pomidorowy. One palą papierosy, a ja przecież nie mogę!


Następnego dnia poszłam do lekarza i mówię, że chyba jestem w ciąży - szybkie badanie i nagle słyszę "Tak, gratulacje! Jest Pani w ciąży!" Wyglądało to zupełnie inaczej niz sobie wyobrażałam. Byłam w szoku, a jednocześnie byłam szczęśliwa, bo przecież rośnie we mnie mała istotka!!! To dopiero 4/5 tydzień, ale juz poczułam się odpowiedzialna za ziarenko, które w sobie noszę. Teraz czekała mnie ważna misja - poinformować mojego chłopaka, że będziemy rodzicami i naszych rodziców, że zostaną dziadkami, a moje życie musi się zmienić diametralnie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz